bł. Bernardyna Jabłońska


Urodzona 5 sierpnia 1878 roku w Pizunach k/Narola – Maria Jabłońska – późniejsza s. Bernardyna, współzałożycielka wraz ze św. Bratem Albertem Zgromadzenia Sióstr Albertynek.

Znana była Marynia – jako wesoła i pełna życia dziewczyna, która była lubiana powszechnie. W 1896 roku, w wieku zaledwie lat 17-tu spotyka w Horyńcu na odpuście u O.O Franciszkanów zakonnika o majestatycznej twarzy, w otoczeniu braci i sióstr – Brata Alberta. Musiało być to dla niej ogromnym przeżyciem, gdyż niedługo po tym spotkaniu – 13 sierpnia 1896r. przyjeżdża do Bruśni – pierwszej albertyńskiej pustelni prosząc o przyjęcie do nieznanego jej wówczas Zgromadzenia.

Długo rozmawiał Brat Albert w ów sierpniowy wieczór pod lipa z nową postulantką wzbudzając nawet zdziwienie u innych sióstr, jednak musiał dostrzec widoczny znak Boga w osobie tej młodej, mądrej i niepospolitej dziewczyny.

Pod troskliwym okiem samego Brata Alberta stawia Marynia pierwsze kroki na drodze zakonnego życia poświęcając każde cierpienie Bogu. Gotowa jest pościć, umartwiać się pokutować, jednak zgrozą przejmuje ją nędza materialna i moralna, z która po raz pierwszy spotyka się w przytuliskach.

„Widok tych nieszczęśliwych ludzi robi na jej delikatnej duszy okropne wrażenie i nie może się z tym oswoić. Może zrodził się w jej duszy żal do Boga, że zamiast cichej pustelni, do której tęskniła, dal jej pełen ruch u dom w środku dużego miasta (Kraków, Lubicz); zamiast uspokajającego szumu drzew dał jej wrzaski chorych i przekleństwa ludzi ulicy? Zdumiewało ja to niezmiernie, że Brat Albert mówił o swoich ubogich ze wzruszeniem, patrzył na nich ze czcią i miłością, że polecał nie tylko usługiwać im z pokorą i poświeceniem, ale…kochać. Zdarzało się, że biegła czasem, pchana jakąś siłą, do Brata Alberta, by się z nim pożegnać, ale widząc łzy w jego oczach pozostawała i …pozostała.

Wtedy to właśnie, wśród wewnętrznych zmagań, zrodziła się miłość do bliźniego, miłość pierwszych chrześcijan, franciszkańska, rzadko spotykana w swym napięci i rozmiarach, wspaniałomyślna, bez granic, pełna nabożeństwa. Była to miłość pełna czci i szacunku dla biednych, pełna życzliwości, czynna, oddająca ubogim siebie samą, nie zbywająca, ale służąca im z całych sił, w pocie czoła”.

„Chociaż była uosobieniem usposobienia wesołego i opromieniał ją złoty humor, to równocześnie biła od niej dziwna jakaś powaga i prawie majestat dziecka Bożego. Prostota dziecka skojarzona z wielkością królewny. wielka inteligencja, jasność umysłu, wrodzona roztropność obok niezłomnej, silnej woli i niezwykłej dobroci serca, tworzyły z s. Bernardyny potężną osobowość, pełną zarazem jakiegoś wdzięku i uroku nadprzyrodzonego, bo uświęcały ją poszczególne łaski i dary Boże. Gdziekolwiek się pojawiła, tam wnosiła jakąś swoistą atmosferę życia rodzinnego i Bożego, wzbudzała zaufanie, szacunek i życzliwość powszechną. W stosunku do Boga i swych przełożonych była zawsze uległa jak dziecko, prosta, przejrzysta; dla bliźnich dobra, współczująca, wyrozumiała; sama mocno opanowana, mimo silnych przejść pogodna i promieniująca spokojem” (z zapisków ks. Cz. Lewandowskiego, jej długoletniego kierownika duchowego).

Brat Albert z całym spokojem i zaufaniem oddaje 24-letniej s. Bernardynie w dniu 7 kwietnia 1902 roku swe duchowe córki. Mówił o niej wówczas do ks. Cz. Lewandowskiego: „S. Bernardyna dobra i szczera jak dziecko i wszystko mocno w ręku trzyma”.

Zaczyna się nowa praca: organizowanie od podstaw Zgromadzenia, dzieła, któremu Brat Albert oddaje swą genialną myśl i życie, a s. Bernardyna całą swą bogatą indywidualność, zdolności organizacyjne i niezwykły dar rządzenia.

Przy pomocy ks. Lewandowkiego siostra Bernardyna zaczyna spisywać ustaw określające zasady funkcjonowania Zgromadzenia. W jej albertyńskiej duszy rodzą się paragrafy ustaw spokojnych, mądrych, pełnych pietyzmu dla spuścizny Brata Alberta, tj. – ubóstwa i miłości do biednych.
Umierała spokojna, bo spełniła swe zadanie. Z bogatej spuścizny Brata Alberta nie tylko nic nie utraciła, ale wzbogaciła ją swą wyjątkową indywidualnością. Spełniła się jej prośba wyrażona kiedyś Bogu: „ W połowie dni naszych nie zabieraj nas Panie. Niech nam pozostanie ta pociecha przy śmierci, że wszystko wypełniło się w nas i przez nas”. Wiadomość o bliskiej śmierci przyjęła z uśmiechem. Dokonało się to 23 września 1940 roku, odchodziła do domu ukochanego Ojca pogodna i spokojna.

Tajemnicą jej spokoju był może ten skrawek papieru zapisany drobnym pismem Brata Alberta a podpisany przez s. Bernardynę. „Oddaję Panu Jezusowi moja duszę, rozum, serce i wszystko co mam. Ofiaruję się na wszystkie wątpliwości, oschłości wewnętrzne, udręczenia i męki duchowe, bna wszystkie upokorzenia i wzgardy, na boleści ciała i choroby. A za to nic nie chcę, ani teraz, ani po śmierci, ponieważ tak czynię z miłości dla samego Pana Jezusa”.

Relikwie Błogosławionej umieszczono w prezbiterium kościoła ECCE HOMO w pobliżu relikwii św. Brata Alberta, gdzie odbierają kult publiczny.

Ostatnie słowa Siostry Bernardyny wypowiedziane na łożu śmierci: „Czyńcie dobrze wszystkim” są ciągłym wezwaniem i zachętą do świadczenia bliźnim dobroci i miłości, na wzór samego Jezusa Chrystusa, który „przeszedł przez życie czyniąc wszystkim dobrze”.

Zgromadzenie Sióstr Albertynek opiera swoje Konstytucje na pierwotnej regule św. Franciszka z Asyżu. Siostry realizują swój charyzmat przekazany przez św. Brata Alberta i jego wierną współpracownicę w dziele miłosierdzia bł. Siostrę Bernardynę, służąc ludziom najbiedniejszym, bezdomnym i opuszczonym, zarówno w kraju, jak i poza jego granicami. Św. Brat Albert zaczerpnął z duchowości franciszkańskiej umiłowanie życia ewangelicznego i tajemnicy Wcielenia, przemawiającej najmocniej w znaku Żłóbka, Krzyża i Eucharystii oraz ukochanie ubóstwa i służby ubogim.

Siostry Albertynki odczytują swój charyzmat, wpatrując się w namalowaną przez Ojca Założyciela ikonę Ecce Homo. Albertynka ma służyć najbardziej potrzebującym bliźnim i to tym ofiarniej, im bardziej wizerunek synostwa Bożego wydaje się być zatarty czy zagubiony. Albertyńskie ubóstwo, praca i prosty styl życia zbliża siostry do tych, którym służą. Zgromadzenie poświęcone jest Najświętszemu Sercu Pana Jezusa, a Matkę Bożą Częstochowską, zgodnie z życzeniem św. Brata Alberta, siostry uznają za swoją Fundatorkę.

„Ta Matka Boska Częstochowska
jest waszą Fundatorką
pamiętajcie o tym”.
– św. Brat Albert

Za przykładem i pouczeniem św. Brata Alberta i bł. Siostry Bernardyny Al­ber­tyn­ka otacza Matkę Najświętszą szczególną czcią i dziecięcą miłością, wzywając jej pomocy i naśladując jej cnoty. Du­cho­wym bogactwem Zgromadzenia jest przykład i wstawiennictwo świętego Ojca Założyciela i Współzałożycielki bł. Siostry Ber­nar­dy­ny, która przed śmiercią poleciła siostrom: czyńcie dobrze wszystkim.

Zgromadzenie Sióstr Albertynek założył św. Brat Albert w Krakowie w celu niesienia pomocy naj­bied­niej­szym i najbardziej opusz­czo­nym bliźnim. Jego pierwszą po­moc­ni­cą była Anna Lubańska – s. Fran­cisz­ka, pochodząca z Podlasia.

Pierwsze obłóczyny siedmiu sióstr odbyły się 15 stycznia 1891 r. w kaplicy biskupów krakowskich w obecności św. Brata Alberta i kard. Albina Dunajewskiego.
Siostry początkowo zamieszkały w Krakowie w przytulisku przy ul. Skawińskiej i podjęły opiekę nad bezdomnymi kobietami. W miarę liczebnego rozwoju Zgromadzenia siostry otwierały nowe przytuliska na terenie całej Polski. Najstarszym z zachowanych jest dom przy ul. Krakowskiej 47, dokąd św. Brat Albert przeniósł w 1908 r. główne przytulisko dla kobiet.

Początkowo Zgromadzeniem kierował bezpośrednio św. Brat Albert. 7 kwietnia 1902 r. mianował pierwszą oficjalną przełożoną generalną s. Bernardynę – Marię Jabłońską, która stała na czele wspólnoty przez 38 lat, do swej śmierci w 1940 r. Siostra Bernardyna odegrała bardzo ważną rolę w procesie powstawania Zgromadzenia, stąd nazywana jest Współzałożycielką. W czasie swej posługi wiernie strzegła charyzmatu Za­ło­ży­cie­la. Po je­go śmierci napisała Kon­sty­tu­cje, co zapewniło sta­bi­li­za­cję prawną Zgro­ma­dze­nia. W chwi­li jej śmierci Albertynki prowadziły 56 pla­có­wek. Obec­nie Zgro­ma­dze­nie pro­wa­dzi działalność w 69 pla­ców­kach: w Polsce sio­stry po­słu­gu­ją w 59 pla­ców­kach i w 13 za granicą: w Argentynie, Bo­li­wii, Rosji (Sy­be­ria), w Stanach Zjed­no­czo­nych, na Ukrainie, w Wa­ty­ka­nie.

Źródła:

  • http://www.albertynki.pl
  • Błogosławiona Siostra Bernardyna, Maria Jabłońska, współzałożycielka ze św. Bratem Albertem Zgromadzenia Sióstr Albertynek, Józef Matlak TS, Wydawnictwo Karmelitów Bosych, Kraków 1997 r.