Wycieczka do Sandomierza i Kazimierza

· wydarzenia · 4 października 2019

Pod koniec września w dniach 26.09 – 27.09. 2019 r. pojechałyśmy na wspaniałą dwudniową wycieczkę do jednych z piękniejszych polskich miast. W pierwszym dniu zwiedziłyśmy Sandomierz. Zwiedzanie rozpoczęłyśmy od Katedry Sandomierskiej. Prosto z kościoła poszłyśmy do Domu Jana Długosza – polskiego kronikarza, w którym znajdują się cenne przedmioty z dziecezji sandomierskiej. Widziałyśmy piękny Rynek, po którym często jeździ na rowerze serialowy Ojciec Mateusz. Miałyśmy okazję zobaczyć również jedyną pozostałą bramę w mieście – pięną Bramę Opatowską. Zwiedziłyśmy Muzeum Ojca Mateusza, które jest maleńką pigułką postaci i pomieszczeń znanych z filmu. Mogłyśmy zrobić sobie zdjęcia na komisariacie, w celi, w kuchni Natalki oraz w gabinecie serialowego biskupa.

Odpoczęłyśmy chwilę na Rynku jedząc pyszne sandomierskie lody – które – jak się okazało –  nie mają sobie równych w smaku, po czym ruszyłyśmy w stronę Zamku Królewskiego. Te piękne komnaty zrobiły na nas niesamowiete wrażenie, szczególnie  pokój poświęcony Jarosławowi Iwaszkiewiczowi. Prosto z Zamku wyruszyłyśmy do Trasy Podziemnej, gdzie na filmie poznałyśmy historię  Sandomierza oraz dzielną bohaterkę Miasta – Halinę Krempiankę. Podczas przejścia trasą podziemną pokonałyśmy mnóstwo schodów. Zobaczyłyśmy dzieło pomysłowych sandomierzan, którzy już kilkaset lat temu – budując te piwnice – zadbali, o to, by było gdzie mieszkać np. podczas pożaru miasta oraz by było, gdzie magazynować żywność, tak by była bezpieczna i zdrowa. Po bogatym w doświadczenia i wrażenia dniu ruszyłyśmy do autokaru, który zawiózł nas do miejsca noclegowago – gospodarstwa agroturystycznego o wdzięcznej i pięknej nazwie – „ Dworek Różnany”.

Po kolacji był już tylko głęboki sen. Trzeba było wyspać się i odpocząć,  bo na drugi dzień zwiedzałyśmy Kazimierz Dolny.

W pięknym Kazimierzu płynęłyśmy statkiem po Wiśle, zwiedziłyśmy muzeum złotnictwa i zjadłyśmy równie pyszne lody jak w Sandomierzu. Po obiedzie grupa bawiła się doskonale w Magicznych Ogrodach, krainie elfów, krasnali – zabaw i beztroski. Największą atrakcją dla wszystkich był przejazd kolejką ze skrzatem, zjeżdzalnie w workach i park linowy. Okazało się, że nie tylko dzieci lubią się bawić – BAWIĆ lubią się absolutnie WSZYSCY. Lubimy zabawy klockami, chuśtawki, strzelanie z łuku oraz wszystko, co cieszy, bawi i uczy. Z Magicznych Ogrodów – już tylko droga do Częstochowy…

Podczas tej wycieczki  – BYŁO CUDOWNIE I PIĘKNIE…

Więcej zdjęć w galerii!